Witaj serdecznie, to jest podcast „eMarketing przy kawie”. Ja nazywam się Wojciech Wesołowski i podczas tych podcastów będziemy rozmawiali na temat marketingu internetowego, rozwoju osobistego oraz zarabiania w internecie. Dzisiaj serdecznie chciałem Cię zaprosić na pierwszy podcast, gdzie powiem ci dlaczego zdecydowałem się, by nagrywać podcasty.


Listen to „Dlaczego nagrywam podcasty” on Spreaker.

Jak już wspominałem we wstępie, to jest mój pierwszy podcast.

Chciałbym Cię też prosić o wyrozumiałość, a także o to, że jeśli masz jakieś fajne rady do tego w jaki sposób nagrywać poprawnie podcast albo w jaki sposób poprawić jego jakość – serdecznie zapraszam byś udzielił mi to w komentarzu. A ten podcast znajdziesz na pewno na stronie http://wojciechwesolowski.pl/1.
Chciałbym też podziękować dwóm osobom dzięki którym właściwie postanowiłem nagrywać podcasty. Pierwszy to jest Michał Szafrański – słuchałem wiele jego podcastów i pomyślałem sobie, że też mogę wykorzystać podcast do tego w czym robię, a zajmuję się marketingiem internetowym. Gdy zacząłem szukać informacji w ogóle w internecie w jaki sposób nagrywać podcast, w jaki sposób oswoić się z mikrofonem, pracować z mikrofonem, szykować takie audycje, trafiłem na bloga Krystiana Zycha „Jak zrobić podcast”. A w tej chwili jestem uczestnikiem kursu „Podcast od A do Z w 21 dni”. Nagrywanie tego podcastu to jest jedno z zadań domowych, które są do wykonania w tym kursie.

Zanim jednak przejdziemy dalej, chciałbym żebyś mnie troszeczkę bliżej poznał.

Jak już wiesz, ja nazywam się Wojciech Wesołowski, mam w tej chwili 44 lata i od ponad 6 lat zajmuję się marketingiem internetowym, a od ponad 2 lat jest to jedyne zajęcie, którym się zajmuję. Ale tak słodko w moim życiu nie było, jak jest teraz. Chciałem Cię zabrać w taką podróż troszeczkę sentymentalną – podróż o kilka, nawet kilkanaście lat wstecz.
Gdy byłem młodym człowiekiem, wyjechałem do Włoch w poszukiwaniu pracy i mieszkałem i pracowałem tam ponad 7 lat. Gdy wróciłem do Polski trafiła mi się okazja i możliwość poprowadzenia hurtowni z płytkami ceramicznymi sprowadzanymi z Włoch. Dzięki temu zacząłem w bardzo młodym wieku zarabiać dość spore pieniądze.

Nie ukrywam, że te pieniądze mnie zgubiły.

Jak wiesz, tak czasami bywa, że jak jesteś młody i nie masz pojęcia o finansach, o tym, jak nimi zarządzać, jak z nimi pracować, w co inwestować i co robić to mi też troszeczkę odbiło. Odbiła mi palma do głowy. Po prostu zamiast zajmować się biznesem,wziąłem sobie fajnych doradców i ja zacząłem sobie szaleć – kobiety, imprezki, różne dziwne wyjazdy. W ten sposób nie tylko narobiłem sobie w firmie przeogromnych długów, bo straciłem nad nią kontrolę, ale też straciłem obecną wtedy partnerkę i straciłem mojego syna. Po prostu żeśmy się rozstali. To bardzo mocno uderzyło we mnie, w moją psychikę. Nie ukrywam, że złapałem totalne doły. Co zrobiłem? Po prostu uciekłem od kłopotów.
Zanim sobie uświadomiłem, że to nie byli winni ci ludzie, których ja zatrudniłem do firmy, ale wina była po mojej stronie, że to ja nie kontrolowałem wydatków, nie kontrolowałem, co oni robią, w jaki sposób zarządzają moimi pieniędzmi, a ja w tym czasie sobie szalałem i balowałem to było ciężko. Gdy sobie to uświadomiłem, postanowiłem schować moją dumę do kieszeni, po prostu wrócić i starać się odbudować to, co miałem. Ale niestety, jak wiesz, jeśli prowadziłeś kiedykolwiek działalność gospodarczą jako ty, jako twoje imię i nazwisko i nie była to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – wiadomo, że odpowiadasz do całkowitej wartości twojego majątku i wszystkiego co masz.
Gdy wróciłem do kraju po tej wielkiej ucieczce się okazało, że mam potężne długi, komorników, firmy windykacyjne itd. na głowie. Ale postanowiłem jakoś wygrzebywać się z tych kłopotów i poszedłem do pracy na etat. Lecz niestety, widziałem tylko jedno, że w tej pracy na etat nie jestem w stanie pracować 48 godzin na dobę, bo doba ma tylko 24 i w żaden inny sposób nie jestem w stanie generować dodatkowych dochodów. Nie ukrywam, że byłem tym załamany, bo pomimo to, że zwiększałem swoją ilość godzin w pracy – ledwo starczało na pokrycie tak zwanych odsetek, a gdzie dopiero mówić o kapitale, kosztach komorniczych czy kosztach windykacyjnych.

Wtedy wpadłem na pomysł, że być może w internecie można zacząć generować dochód.

Zacząłem szukać, czytać, ale uwierzcie mi, że kilka ładnych lat temu było bardzo mało programów partnerskich, było bardzo mało informacji w jaki sposób robić poprawnie marketing. Dopiero jak trafiłem na pewną grupę, która zaczęła się tworzyć przy projekcie, który się nazywał GVO – Global Virtual Opportunities okazało się, że mam talent, potrafię rekrutować, potrafię prowadzić webinary, potrafię nakłonić ludzi do tego, żeby kupili produkty GVO, a były to pokoje konferencje czy autoresponder w bardzo śmiesznych cenach. Wtedy na przykład pokój konferencyjny na polskim rynku kosztował ok. 500 złotych, a tam kosztował taki sam pokój ok. 30 złotych, więc różnica rynkowa była przeogromna. A z tego jeszcze ok. 95% my mieliśmy prowizji, która wracała do nas, więc to było bardzo dla nas opłacalne.
Stworzyliśmy wtedy grupę marketingową, która zrzeszała wokół siebie kilkaset, a nawet później kilka tysięcy osób. W ramach tej akademii pamiętam jak dziś, że co sobota o godzinie 11 prowadziliśmy tzw. Akademię Nowoczesnego Marketingu, gdzie uczyliśmy ludzi w jaki sposób promować właśnie ten program partnerski po to, aby generować dochód.
To pozwoliło mi między innymi zacząć wychodzić pomału z długów, zacząłem się dogadywać z dłużnikami, zacząłem spłacać swoje długi, zacząłem wychodzić na prostą.

Tak można powiedzieć, że już dzięki temu od prawie 2 lat jestem człowiekiem wolnym finansowo. Żebyś tutaj nie pomyślał, że jestem bogaczem – nie, po prostu spłaciłem swoje długi, mam nad nimi pełną kontrolę, a pracą, którą się teraz zajmuję marketera internetowego pozwala mi po prostu godnie żyć. Ja zawsze się śmieję, że jestem takim szczęśliwcem, że od łóżka do pracy mam 1,5 metra i oczywiście pracuję kiedy chcę i jak chcę.

Oczywiście, marketing internetowy wymaga systematyczności.

Po co Ci to wszystko mówię? Przede wszystkim po to, by ci uświadomić, że wszystko, co się dowiesz w moich podcastach to są moje doświadczenia życiowe. Jestem przede wszystkim praktykiem, nie teoretykiem i że wszystko, co ci powiem to po prostu sam kiedyś zrobiłem albo sam to wdrożyłem w życie, albo wdrożyłem to u swoich klientów i przyniosło to takie, a nie inne efekty.
Oczywiście, zajmiemy się też rozwojem osobistym, bo nie wyobrażam sobie swojego życia bez rozwoju osobistego, bez uczestniczenia w szkoleniach, bez pracy nad sobą, bez zwiększania swoich kompetencji. Między innymi ten podcast ma mi pomóc przy zwiększeniu kompetencji, jeśli chodzi o nagrania plików audio czy obróbki plików audio. W ten sposób jeśli coś robię, nawet jak to na początku nie jest doskonałe to wiadomo, w miarę rozwoju, w miarę jak będę tych audycji prowadził trochę to moje kompetencje się zwiększą i nauczę się w jaki sposób robić to prawidłowo.
Na pewno będziemy rozmawiali na temat zarabiania w internecie.

Pokażę ci projekty, które albo kiedyś robiłem, albo robię, albo projekty, które będę niedługo tworzył. Pokażę ci taką drogę od A do Z, jak ja rekrutuję ludzi, w jaki sposób ja generuję dochód, w jaki sposób ja zarabiam na programach afiliacyjnych oraz na programach partnerskich. Mam nadzieję, że to Cię zaciekawi i będziesz uczestniczył w tych podcastach. Mam nadzieję, że będziesz ich regularnie słuchał. A te podcasty będziesz mógł na pewno za każdym razem znaleźć na mojej stronie http://wojciechwesolowski.pl/podcast.
To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że Cię zaciekawiłem swoją osobą, że zainteresujesz się moimi podcastami i będziesz ich regularnie słuchał. To co? Do usłyszenia w kolejnej audycji! Żegnam się,

Wojciech Wesołowski, „eMarketing przy kawie”. Cześć!

 

Podziel się